|
|
|
|
Przyszedł dzień, gdy do wojska ruszyłem,
Ty żegnałaś mnie smutna i zła Przyrzekłaś, że będziesz czekała I że nic nie rozłączy już nas Ja pytałem, czy będziesz czekała Bo trzy lata to długi jest czas Ty ze łzami odpowiedź mi dałaś Że nic nie rozłączy już nas Kiedy koła pociągu ruszyły Twoja postać zniknęła we mgle Lecz pozostał Twój obraz dziewczyno I ta myśl, że Ty wciąż kochasz mnie Tak minęły mi w wojsku trzy lata Do dziewczyny powracam ja swej Lecz zastałem innego chłopaka Tłumaczyłaś, że nie znasz już mnie Więc poszedłem ja w ciemną ulicę Serce moje ścisnął mocno wiatr Nigdy nie wierz przed wojskiem dziewczynie Bo po wojsku i tak zostaniesz sam Każda kocha, gdy jesteś przy niej Gdy odejdziesz innego już ma Nigdy nie wierz przed wojskiem dziewczynie Bo po wojsku i tak zostaniesz sam.
Ja zielony noszę mundur Pozdrowienia Tobie ślę Pomyśl chwilę, że gdzieś w mroku Czuwa ktoś, kto kocha Cię Stojąc nocą na warcie Ja o Tobie ciągle śnię Myśli moje są przy Tobie Bo ja bardzo kocham Cię Miłość moja błądzi nocą A nade mną gwiazdek moc Chciałbym być przy Tobie blisko Wspólne życie z Tobą wieść Czekaj na mnie i bądź wierna Na spotkanie przyjdzie czas Gdy spotkamy się we dwoje Nikt już nie rozłączy nas
Gdy wychodziłem z domu W Twych oczach były łzy Ty mówiłaś że mnie kochasz Ja mówiłem tylko Ty Bo ja Cię kocham ma miła Ja nad życie kocham Cię Twoja miłość jest tym dla mnie Czym dla życia chleb się zwie Ja wciąż myślę, może szlocham W wojsku bardzo mi jest źle Bo tu Ciebie nie ma miła A w tym zwoju serce me Bo tak myślę wciąż o Tobie Myślę że nie zdradzisz mnie Bo ja wezmę swój pistolet I przestrzelę serce swe Choć od zdrady krwi jest więcej Bo to cios zdradziecki jest Lecz bez Ciebie żyć nie mogę Po cóż ja mam sam żyć. |
|||
|
|
||||