|
|
|
|
Płacz
Pozwól na to Będzie ci lepiej Pozwoli uwolnić się od bólu Każda łza to cześć twego cierpienia Nie przestawaj Nie cierp Życie nie jest po to, aby czuć ból Życie ma dać nam szczęście Ale to twoje życie Ty wybieraj ....
Poczęto je Narodził się Kochany a może niechciany Jego życie zależy od was Daliście mu życie, Dajcie mu miłość Nie bójcie się Życie jest ciężkie Ale zawsze jest ktoś przy was Dajcie mu szanse .... W końcu zrodził się z waszej miłości
Obraz jest jak życie Autor obrazu maluje to, co czuje Spełnia swoje marzenia I cele...... Tworzy swój obraz Ty jesteś autorem swego życia Ty je tworzysz Nie zmarnuj tej szansy Nie bój się plam Pokaż, co potrafisz.
Nienawidzę ich A zarazem szanuje i kocham Zniszczyli mnie Nie świadomie Chcą dla mnie jak najlepiej Ja to wiem Cieszę się z tego Ale za dużo Wyrządzili mi krzywd Oni o tym niewiedza Może im kiedyś powiem Ale nigdy im Nie wybaczę
Chce stąd odejść Mam już dość Ale gdzie?? Co ja zrobię sama? Czekam Ale, na co??
Jesteś człowiekiem Masz prawo żyć jak chcesz Ale są rzeczy, których Musisz przestrzegać Bo jeśli tego nie zrobisz Będziesz cierpiał I wszyscy z Twojego otoczenia Więc zanim cos zrobisz Pomyśl Przez chwile Straciłam Cię Czuje pustkę Już nie potrawie płakać Moje serce umiera życie ucieka Straciłam kogoś Kogo naprawdę Kocham ![]() Musiałam to zrobić Nie chciałam cię rozczarować Najgorzej będzie teraz Ale z czasem Wszystko przechodzi I wraca do normy Od samego początku Było cos nie tak To musiało się tak skończyć To nie twoja wina
Jak ja mam żyć? Niema cię Co ja z sobą zrobię? Już wiem Tylko to mi zostało .....
Nie czekaj Bo nie wrócę Nie masz, na co czekać Nie jestem Ciebie warta Jesteś dla mnie za dobry Pozwalasz na wszystko Chociaż wiem ze to Cię bolało Robiłam to... Dopiero teraz to doszło do Mnie Uwalniam cię nie chce Żebyś się męczył Przy mnie Niema nas A ty ciągle walczysz Czemu nie dasz sobie spokoju?? Czym szybciej zakończymy TO Tym szybciej zapomnisz Będziesz mógł wrócić do Swojego życia Chce spać Ale nie potrafię Przecież o niewiele proszę Tylko o sen Wtedy może zapomnę O cierpieniu i tęsknocie Do niego Proszę ![]() Tęsknie Sama do tego doprowadziłam Jak zawsze, kiedy to się skończy? Zepsułam kolejny raz A może to była moja ostatnia Szansa?? A JA zmarnowałam ![]() Odeszłaś Tak nagle Bez pożegnania Mówiłaś o maju A ty zrobiłaś to wczoraj Gdy to usłyszałam Poczułam złość Który zamienił się w smutek Nie wiedziałam, co robić... Proszę Wróć I nierób tego nigdy ![]() Minęła doba Zero wiadomości od Ciebie Zero pomysłu Co robić?? Nawet nie wiem gdzie jesteś Odezwij się Proszę ![]() Wstałam ze świadomością Ze już ciebie niema Po prostu Odeszłaś Dokładnie tak jak chciałaś Idąc do szkoły Nie wiedziałam ze wróciłaś Stałaś oparta o ścianę Byłaś smutna Ja się ucieszyłam Wróciłaś Tylko na jak długo?? ![]() Jeśli już musisz odejść Odejdź Ale pożegnaj się Nie odchodź Po cichu.... Bo wtedy człowiek czuje się Opuszczony Wszystko, co przeżyliście Razem Traci sens ![]() Mija minuta po minucie Godzina po godzinie Dzień po dniu Czas leci szybko A tyle jest do zrobienia Więc nie siedź Z założonymi rękami Nie patrz głupio Zacznij to robić Bo potem może być Zapoźno A wtedy możesz żałować Ze czegoś nie zdążyłeś Zrobić /powiedzieć ![]() Jesteśmy razem a jednak oddzielnie, Jesteś tam - a ja tu, Żyjemy przyszłością A nie wiemy co stanie się jutro. Połączyła nas zabawa a żyjemy miłością zabawa jest winna rozpoczęła coś co może się skończyć a może to my jesteśmy winni?? Pozwoliliśmy na TO..... ![]() Jesteśmy na drodze Ty jesteś po jednej stronie A ja po drugiej Zdarzają się zakręty Ostre i łagodne Ale idziemy w stronę siebie Gdy dojdziemy do końca drogi Zastaniemy skrzyżowanie Co się stanie?... Dziś jest zagadka ....................... Wybór będzie duży Ja już dziś wybieram Prostą drogę..... A ty zobaczymy...... ![]() Dałeś nam tak wiele Dajesz nadal Warunkiem były przykazania Niby łatwo wykonalne A jednak...... Mamy problem z wykonywaniem A może nie chcemy próbować?? Idziemy na łatwiznę A przecież może być inaczej Wystarczy chcieć Tylko nasuwa się jedno pytanie Ile jeszcze TY wytrzymasz??? ![]() Kolejna próba Niepotrafie Wydaje się to proste A jednak nie jest Może za mało silnej woli?? Zawsze czekam na moment Pomocy Kto powie nierób tego Zawsze zdążyli Boje się ze kiedyś nie zdąża Nie dowiem się czy Miałam jakieś szanse Na lepsze jutro Co robić?? Czekać?? A może jednak dać sobie spokój ![]() Kwiat do życia potrzebuje Wody Słońca Pszczółki Kwiat wtedy jest szczęśliwy Staje się wyjątkowy Emanuje z niego zapach życia Bez tego czuje się bezużyteczny Kwiat jest jak człowiek Więc nie dziw się ze czasem człowiek Wygląda jak wrak Widocznie czegoś mu za brakło ![]() Spoglądam na okno Widzę twój płacz Twoja bezsilność i cierpienie Chociaż też w stosunku Do CIEBIE jestem niefer Rozumie cię Dla większości twój płacz To zjawisko atmosferyczne Nie widzą tego ze to, co robią Boli cię Najwyższa pora to zmienić!!!! ![]() Musiałam to zrobić Nie chciałam cię rozczarować Najgorzej będzie teraz Ale z czasem Wszystko przechodzi I wraca do normy Od samego początku Miedzy nami były Problemu To musiało się tak skończyć Nie obwiniaj się To nie twoja wina ![]() Straciłam cię Czuje pustkę Już nie potrafię płakać Moje serce umiera życie ucieka Straciłam kogoś Kogo naprawdę KOCHAM ![]() Jak ja mam żyć? Niema cię Co ja z sobą zrobię? Już wiem Tylko to mi zostało Mam nadzieje ze tym razem Się uda żegnam cię PAMIETAJ KOCHAŁAM CIE ![]() Nastąpił dzień Poranek słoneczny Dzień zmuszający do życia Nastąpiła noc Ciemna Niebo pełne miliony gwiazd Czas marzeń , czas nadziei na wspaniałe jutro ![]() Nie lubię tego Nienawidze Zawsze to robisz Jak z nią rozmawiasz Rozumie raz , dwa Ale ty robisz to zawsze To boli Mówisz sorry to do NIEJ To już nic nie daje Ile można czytać sorry ??? ![]() Idę ulicą Widzę smutek na twarzach Jadę autobusem Widzę smutek na twarzach Jadę tramwajem Widzę smutek na twarzach LUDZIE!!! Jest tyle powodów do radości Wystarczy się rozejrzeć Słońce które ogrzewa nas promieniami Budzące się do życia kwiaty, drzewa Wracające ptaki ........................... Rodzina, znajomi, przyjaciele .......................... można tak wymieniać a najważniejsze jest to ze ŻYJEMY więc uśmiech niech zagości na twarzy zapomnijcie o troskach poczujecie się lepiej POWODZENIA!!! ![]() Łatwo powiedzieć KOCHAM CIE a jeszcze łatwiej ZRANIĆ świadomie nie świadomie ale zawsze cierpi ta druga osoba Więc zastanów się co robisz Bo jeśli naprawde kochasz Możesz stracić wiele Odejdzie A wtedy ty poczujesz jak czuła się Twoja połowa ![]() Nie chciałam Cię byłeś śmierdzącą sprawą ujrzałam Cię pokochałam od razu twoje psoty są nieważne bo uwielbiam cie jesteś kicającym stworzeniem sprawiasz ze wszystkie troski są nieważne lubisz tulić się i być głaskany dziękujesz swoim szczęśliwym spojrzeniem i cieplutkim języczkiem na moim policzku ![]() "Iwona" jest mi smutno czuje pustkę ukazują mi się twoje rysy twoje oczy pełne miłości i ciepła twój śmiech powoduje zapomnienie bólu można tak wymieniać ale nie o to chodzi Jesteś istota która daje poczucie własnego JA dajesz szczęście ludziom Jesteś aniołem bez skrzydeł :) skrzydła dajesz ludziom DZIEKUJE :-) ![]() Nastąpiła obiecywana chwila z Tobą Czekam, Nie ma Cię - brak życia A ja nadal czekam Nadchodzisz?? Nie Ale nadszedł smutek Odeszłam z nim ..... ![]() Siedzę przy biurku W końcu porządek Jak długo?? Może już na zawsze Przychodzi mi tylko jedna Myśl do głowy... Pisząc to moje oczy Są we łzach Nie wiem, kim jestem Brak celu w życiu Wszystko nagle stało się bajka Krótka i cudowna Tyle ze koniec bajki Będzie niewesoły Najwyższa pora Ja zakończyć .......... śmierć ![]() Nastąpił dzień Kolejny Nie zapowiada się wesoło Na dzień dobry dawka Ostatnio popularnej muzyki Niestety zamiast poprawić Mi humor, pobudzić do życia Słyszę Po co żyć Jest przewalone i tak nic nie osiągniesz Po co się męczyć Wybór wielki Tabletki, żyletki To, czemu nie Jak będzie mi lepiej? Skorzystam Dziękuje za wszystko Przepraszam Zegnam ![]() Nie czekaj Bo nie wrócę Nie masz, na co czekać Nie jestem Ciebie warta Jesteś dla mnie za dobry Pozwalasz na wszystko Chociaż wiem ze to Cię bolało Robiłam to... Dopiero teraz to doszło do mnie Uwalniam cię nie chce Żebyś się męczył Przy mnie ![]() Jeśli już musisz odejść Odejdź Ale pożegnaj się Nie odchodź Po cichu.... Bo wtedy człowiek czuje się Opuszczony Wszystko, co przeżyliście Razem Traci sens ![]() Poczęto je Narodził się Kochany a może niechciany Jego życie zależy od was Daliście mu życie, Dajcie mu miłość Nie bójcie się Życie jest ciężkie Ale zawsze jest ktoś przy was Dajcie mu szansę .... W końcu zrodził się z waszej miłości ![]() Zabić się łatwo to wykonać Powód błahy Ja ci mowie Zawsze warto żyć Mówisz NIE Ze tak łatwiej A ja ci powiem Teraz jest źle, ale zaraz będzie dobrze Nie zmarnuj tego Możesz stracić cos pięknego A inni stracą Ciebie Nie jesteś sam ![]() Nie znałam Cię I żyłam jak żyłam Można nawet powiedzieć Zataczałam się z rozpaczy Tęskniłam za życiem Poznałam Cię Dałeś mi nadzieje Zburzyłeś mur cierpienia Dajesz tak dużo A niewiele bierzesz Jak ja się odwdzięczę??
Autor: Dredzik
e-mail: twoj_koszmarek(małpa)interia.pl
Kochałam Cię, lecz nie zrobiłam nic Fraszką uczyniłam naszą miłość Wino przeznaczone naszemu szczęściu Wypiłam sama...
Autor: Raf
![]() "Anioł" Mój słodyczy usposobienia aniele, źródła szczęścia, co się zowiesz wcieleniem, Piękny tęsknoty róży kwiecie, co najskrytszym stajesz się, serca mego płomieniem, W oczach twych, bezmiar życiowego istnienia dojrzałem, Gdy z młodzieńczych snów, po raz pierwszy, twą anielską postać ujrzałem, Wnet w moim życiu, wszystko się zmieniło, Powróciła wiara w miłość, którą wcześniej, serce me zatraciło, Westchnieniem stała się, każda chwila, najmilsza myśl o Tobie wspomnienie, Trudów życia codzienności i cierpień, serca mego najmilsze ukojenie, I cóż więcej, mógłbym rzec, w tejże chwili, pisząc do Ciebie, Proste lecz, szczere słowa, Kocham cię mój aniele. ![]() "Katarzyna" Czy pamiętasz? Ten dzień w naszym życiu wspaniały, Gdy nasze spojrzenia, po raz pierwszy, z sobą się spotkały, Widok oczu Twoich: lśniących, pięknych i bystrych, Stał się dla mnie wszystkim, z pośród wszystkich uczuć, mi najbliższych, Włosy Twe w warkocze, staranie splecione, Podkreślały niewinny anielski Twój wygląd i kobiecą urodę, A urocza Twa postać, ciągle sprawiała, Przyspieszony rytm bicia serca mego i drżenie ciała, Tajemnice ust Twych, co źródłem słodyczy się zowią i westchnienia, Stały się lekarstwem, na moje wszystkie życiowe smutki i zmartwienia, Dlatego też, w moim sercu, tyś jedna jedyna, Dziewczyna, o najpiękniejszym brzmienia imieniu.... Katarzyna. ![]() "Chwila" Nadchodzi w życiu człowieka, chwila długo oczekiwana, Na zawsze, głęboko w sercu zapamiętana, Tajemnicą jej, źródło życia istnienia, Moc słów płynących, z księgi przeznaczenia, Drży wtenczas serce, mocą miłości napełnione, Kobiecych oczów niewinnym, spojrzeniem natchnione, Splecionych rąk, delikatności dotykiem, Rodzącym się, w nim wiary płomykiem, Wspólnie spędzonych, chwil szczęściem, Słodkich ust najczulszym, ukochanej muśnięciem, I tylko szept słów, podkreśla niezwykłość, tejże chwili, Najpiękniejszego, w świecie uczucia... moi mili. ![]() "Cierpienie" Cierpienie, cóż znaczy? Dar serca, nieba, a może rozpaczy? Razem spędzonych, chwil wspomnienia? Na zawsze utracone, o najskrytszej miłości marzenia? Myśli i zmysłów, wewnętrzne wołanie? Całe noce, z tęsknoty nie przespane? Łez szczerych, gorzkich, najskrytsze wyznanie? Pustka w sercu, po niespełnionej miłości, która powstaje? W, wielu więc słowach, można wyrazić cierpienie, Uczucie, którym na świeci, rządzi wszechwładne... przeznaczenie. ![]() "Historia jednego poematu" Dziś wielkie szczęście, na świecie zapanowało, Dwoje zakochanych ludzi, miłość szczerą Sobie wyznało, Połączyła ich ta chwila, która była jak spełnienie, Myśli o wspólnym życiu, najskrytsze marzenie, Szczerej miłości, ich na ziemi wyznanie, Kluczem do bram niebiańskich, dla nich się stanie, Rozkwitną wtenczas, pąki białych i czerwonych róż, Kwiaty owoce miłości bezgranicznej, połączonej sercem bratnich dusz, A historie o ich szczęściu, wiatr w cztery strony świata zaniesie, Napełni i usposobi dusz, twórców skalane natchnienie, I zapanuje na świecie, najpiękniejszych miłosnych poematów brzmienie, Poematów, do których słowa ułożyły: życie, uczucie i przeznaczenie. ![]() "Róża" W beztroskich, młodzieńczych snach już, Rozkwitło szczęście, w postaci najpiękniejszej, z wszystkich róż, Wśród wielu innych kwiatów, w ogrodzie życia dorastała, Urokiem i wdziękiem swym osobistym, uwagę wszystkich zwracała, Uczucie delikatności, przez nią nieśmiało przemawiało, Myśli i czar zmysłów, duszy jej zdradzało, Boski jej dar, na świecie istnienia, Stał się źródłem, świata odmienienia, I taką uroczą, na zawsze by pozostała, Gdyby ciernistego krzewu róży, kolców nie posiadała, Kaleczą one, bowiem serce młodzieńcze, mocą miłości wypełnione, Marzeniami duszy snów, życzenia najskrytsze natchnione, Zacierając obraz, młodzieńczych dążeń i westchnień już, Który stał się zwykłym kwiatem, z pośród wszystkich kwiatów róż. ![]() "Wspomnienie" Minął w moim życiu, młodzieńczych uniesień czas, Patrzę i spoglądam w przeszłość, widzę Twoją zamyśloną twarz, Wciąż, bowiem szukam w pamięci, śladów twojego imienia, Chcąc je ocalić w moim sercu, od mgły zapomnienia, Uchronić widok pamiętnych, oczu Twych zmysłowy, Który świat przeżyć i uczyć, wewnętrznych moich tworzy, Sny szczęściem, nadzieją i radością barw wypełnia, Stając się źródłem, życiowego natchnienia, Uchronić słodkich ust Twych, dotyk najmilszy, Który z pośród wszystkich, znanych mi w świecie uczuć, sercu mojemu jest najbliższy, Tajemnicze, bowiem w sobie skrywa, źródło ciągłego pożądania i westchnienia, Wczesnych młodzieńczych lat moich, przyczyna bezpamiętnego zatracenia, I czasem tylko szczera łza, po twarzy mojej spłynie, Symbol utraconych młodzieńczych lat, pamięć o najurodziwszej dziewczynie, Która nigdy, w moim życiu nie przeminie, Dopóki wiary płomień duszy mojej, na wieczność się nie skryje.
Autor: Marcin Piepik
e-mail: piepik(małpa)tlen.pl ![]() "Marzenia" Spoglądając za horyzont naszych marzeń Próbujemy odgadnąć co przyniesie następny Krok naszego zycia,ale czy warto... Tak wiele naszych myśli zagłębiamy W uczynkach dla samych siebie Spójrzmy czasami w otchłań swego ja Gdzie za obronną tarczą nieczułości Kwitnie miłość do innych ludzi Bo to dzięki niej nasze marzenia stają się jawą ![]() "Czas" Czekając czekam-mijają chwile Takie puste bez Ciebie w samotności Mam Ciebie tylko troszeczkę Lecz ile w tym radości Oddech Twój czuję na sobie Lecz ciało Twe daleko Wiruje niby echo W myślach mej wyobraźni Jak w jakiejś cudownej baśni Składając okruchy chwil radości Zerka poprzez pryzmat czas Gdzie anemiczne wskazówki życia Ustalają naszą drogę do przebycia Drogę łączącą nasze spotkania I niczego bardziej nie pragnę Jak przyspieszyć czas oczekiwania! ![]() "Smoczyca" Gdzieś na niezliczonej ilości kwiecistych łąk Żyła sobie Smoczyca-Najcudowniejszy Kwiat W Jej oczach jak małe dwie iskierki Lśniły cudowne sasanki We włosy miała wplecione stokrotki Przeplatane niezapominajkami szczęścia Na jej smukłe ramiona opadały cudownie Ciemno-bordowe płatki róż Jej piersi okrywały delikatne płatki aksamitków A w otchłani Jej Anielsko Smoczego serduszka Lśniła nieskalanie biała Lilia. ![]() "Piaskownica Życia" W życia piasku zatopieni Liczmy ziarenka mijających dni To dlatego,że są tak małe w tym bezkresie Najcenniejsze przelatują między naszymi palcami Choć na chwilę zdążymy je zatrzymać To i tak zaraz znikają,by cieszyć innych Czymże jest szczęście jak nie ulotną... Piaskową burzą! Zasypie nasze oczy Byśmy pocierając je płakali... ![]() "Z głębi serca" siedząc sam w ciemnym pokoju rozmyślam o....... miłości? raczej zastanawiam się nad sensem jej istnienia jak wyglądałby świat gdyby jej nie było jak mógłbym wtedy wyrazić to co czuję do Ciebie jakie znaczenie miałoby słowo Kocham I jedyne co przychodzi mi do głowy to-to że nie słowa tylko to co jest w moim sercu tak naprawdę się liczy i to,że jest to wyłącznie dla Ciebie. ![]() "Nocne Marzenie" Noc już na niebie,a ja tak ogromnie tęsknię do Ciebie Pragnę znów tulić Cię i z Tobą śnić By nasze marzenie jawą znów mogło być By moje serce mocno zabiło A twoje oczy łzą napełniło Łzą szczęścia i radości,byś już nie żyła w samotności. ![]() "Spotkanie" W ułamku sekundy się poznaliśmy Zycie znów nasz zaskoczyło Jak mile dopiero się dowiemy Chwila zastanowienia w skupieniu Czy to co dane nam zostało Jest pięknem,czy nauczką Przestrogą,czy spotkaniem bratnich dusz Czekając w cierpliwości-szanujemy to... Uwikłani swoimi ścieżkami życia Chwytamy się iskierki nadziei... Może to cudowna przyjaźń tlić się zaczęła! ![]() "Nadzieja" Zaufać przeznaczeniu...?Zaufać pragnieniom..? Tak bardzo doświadczeni na drodze życia W myślach z nutką nadziei zastanowienia Krążymy w rozterce zagubienia Jak będzie tym razem...? Co niesie nam los istnienia sytuacji...? W obawie przed zagubieniem w zranieniu Natłok myśli w podjęciu decyzji... Ryzykujem wiedząc iż tylko to nam pozostało Aby doświadczyć odpowiedzi...! ![]() Niespełnione Marzenia Była piękna sierpniowa noc, siedzieliśmy na plaży w cichej samotności tak bardzo oddaleni,choć zarazem tak blisko siebie. Nasze stopy delikatnie obmywały morskie fale,a księżyc już dawno zawędrował na nieboskłon. Spoglądając na nią kącikiem oka zauważyłem na jej policzku jakiś błysk,z początku pomyślałem,że to światło księżyca od bite w spokojnych wodach oceanu przeznaczenia,(tak przeznaczenia, to trafne słowo,gdyż to w tym miejscu spotkaliśmy się w piękny słoneczny dzień)rzuciło powłokę swego chłodu. Dopiero teraz,gdy delikatnie obróciła głowę w kierunku najjaśniejszej gwiazdy,którą kiedyś z takim zapałem obserwowaliśmy,spostrzegłem na jej policzku łzę. Ciekawe o czym myślała w tak smutnej dla nas chwili? Przez moment poczułem znów dotyk jej ciemno kruczych włosów,nie,nie przytuliła się do mnie,to tylko letni wiatr przez ułamek sekundy pieścił nimi moją twarz,znów przywracając tak miłe wspomnienia. Obserwując ją nadal ukradkiem,spostrzegłem także,że myślami była bardzo daleko stąd-czy myślała o nas? Przez jej delikatnie prześwitującą bluzeczkę widać było,że całe ciało jej drży,spróbowałem ją przytulić,lecz delikatnie się odsunęła. Nie zdziwiło mnie to,w końcu to z mojego powodu znaleźliśmy się w tym tak dla nas romantycznym miejscu,lecz niestety nie po to,aby upajać się miłością. Spojrzała teraz na mnie,właśnie w tej chwili,gdy księżyc świecił prosto w jej twarz. Chciała mi coś powiedzieć,lecz jej usta milczały. W jej oczach widać było smutek,smutek małego szczeniaczka któremu zostaje zabrana matczyna miłość,gdy jakiś zwariowany kierowca przejeżdża jego matkę,która właśnie wybiegła na jezdnię by zasłonić go swoim ciałem. Przemknęło mi przez myśl,że może zobaczę w nich iskierkę tlącej się nadziei,lecz było w nich widać tylko jasno-zimną poświatę księżyca. Odwróciła głowę w momencie ,gdy nad naszymi głowami przeleciała mewa,która już dawno powinna spać. Zadałem sobie wtedy pytanie,czy nie jest to jakąś wróżbą,że nie staramy się zatrzymać naszego uczucia,które jak ta mewa odlatuje w ciemną noc. Z zamyślenia wyrwała mnie wstając z piasku,już myślałem,że teraz zacznie mnie wymyślać od najróżniejszych,ale ona tylko cicho i spokojnie spytała,czy możemy się przejść. O tej stronie jej natury już dawno zapomniałem,może to właśnie jej brak popchnął mnie do tak drastycznego kroku. Sam nie potrafię sobie jeszcze na to pytanie odpowiedzieć,po prostu na wszystko potrzeba czasu. Szliśmy tak już dłuższą chwilę,gdy nagle przystanęła i z uczuciem żalu zapytała;dlaczego?Niestety mimo nawału odpowiedzi kłębiących się w mojej głowie nie wydałem z siebie żadnego dźwięku. Staliśmy tak dłuższą chwilkę,w milczeniu patrząc sobie w oczy,gdy nagle ciszę przerwał mój analizator. Zrozumiała,że nie będzie nam dane spędzić tej nocy na wyjaśnieniach i rozpatrywaniu tego,co jeszcze zostało z naszego związku. Już dawno pogodziła się z myślą,że zawsze w każdej chwili mogę zostać wezwany na startogondię przez Bartoliniego,jak go wszyscy pieszczotliwie nazywaliśmy. Zapewne nigdy nie doszło by do mojego spotkania z Kasandrą, gdyby nie zamiłowanie Patiego do Jalambri z którą wtedy przesadziliśmy. Co prawda lubi ją większa część naszej eskadry,nie wyłączając głównego szefa-Bartoliniego. Ale Bartek to równy gość,a przydomek Bartolini przylgnął do niego po incydencie z Cg-23.Zakaz spożywania tego trunku obowiązuje jedynie na terenie jądrodronu,ale to zupełnie zrozumiałe ze względu na paliwo oksynowe. Ale dobra,cofnijmy się w czasie do tego,od czego to wszystko się zaczeło. Wróciliśmy właśnie z Patrykiem z dość długiej misji,zresztą najdłuższej w mojej dotychczasowej karierze nawigatora. Byliśmy w gwiazdozbiorze Farenka na planecie Ores-to coś na kształt naszej dawnej ziemi,tyle tylko,że bardziej płaska i z dwoma księżycami. Wyprawa miała na celu stwierdzenie możliwość jej kolonizacji przez ludzi z grupy Cg-23.Są oni teraz na naszej planecie najwyższym odłamem inteligencji.Choć naprawdę nikt nie pamięta skąd przybyli. Wiadomo tylko,iż nastąpiło to po dedonecie naszej planety. Na Fanturi zaczeło się właśnie wtedy trzecie lato tego roku.Apropo lata,to czytałem kiedyś,jeszcze w starych napędzanych farem przeglądarkach,które zresztą były dużymi pudłami 20x25 kinów(przybliżony odnośnik dawnych centymetrów)bez możliwości zastosowania w nich elektronicznego przekazu myśli,już nawet w tamtych czasach dość rozpowszechnionego,że na ziemi panowało tylko jedno lato do roku,bynajmniej jeszcze przed ociepleniem klimatu.Nie mogę pojąć jak przodkom naszej rasy udawało się zaplanować słoneczny wypoczynek. Nawet w najnowszych czytnikach oktodyretycznych,które przenoszą zapisane dane wprost do naszej pamięci nie ma żadnej wzmianki na ten temat.Ale nie odbiegajmy za daleko od tematu.Jak już wspomniałe zaczeło się wtedy trzecie lato na naszej planecie.Do dziś nie wiem jak to się dokładnie zaczeło,ale spróbuję opisać to w miarę dokładnie. Właśnie wylądowaliśmy naszą Tawernianką*na przydzielonym przez Cg-23 londowisku. Pati został jeszcze na mostku i zajął się dziennikami pokładowymi. Ja natomiast musiałem się udać do szefostwa celem oddania wszystkich obliczeń,gdyż pobyt Cg-23 na naszej planecie zaczynał być już troszkę męczący. Umówiliśmy się później w Tawerniance,dość znanym lokalu wszystkim kosmicznym podróżnikom. Po powrocie do swojej posiadłości zacząłem zastanawiać się,czy naprawdę mam ochotę dziś gdzie kolwiek wychodzić. Nagły dzwięk analizatora przerwał tok myślenia,już wiele razy miałem ochotę wyłączyć to pudło. Lecz niestety zasady wprowadzone prze szefostwo po ostatnim moim odlocie niweczyły ten plan.Szef wzywał do siebie-pilnie !!! To nie oznaczało dobrych wiadomości. A właśnie marzył mi się długi prysznic. Po przybyciu na miejsce spostrzegłem,że jest tam nawet nasz główny technik od paliwa i w ogóle wszystkiego związanego z napędem statku.Po paru słowach wprowadzenia dowiedziałem się tego,o czym każdy mówił skrycie od 2 miesięcy. Nasza wysłużona łajba nadawała się już jedynie na wysłanie jej na orbitę Kalei,czyli krótko mówiąc tam gdzie przebywają wszystkie wraki. Właśnie z entportu wysyłali nam nowy pojazd z zupełnie nowymi silnikami. Jako jedyni na 23 galaktyki,mieliśmy być pierwszymi,tórzy dostali to cudo. A zarazem pierwszymi królikami doświadczalnymi,gdyż badania nad nowymi silnikami nie zostały do końca skończone. Właśnie w tej chwili naszła mnie ochota na wypad do Tawernianki. Namówiłem też na ten wypad naszego mechanika,z czym zresztą nie miałem kłopotów. Mariusz uwielbiał ten lokal,czuł się tam jak w swojej maszynowni. Przekazaliśmy wiadomość Patiemu i podążyliśmy do swoich domostw w celu zażycia chwili relaksu przed nocną eskapadą. Prawdopodobnie nie będzie ich za wiele wziąwszy pod uwagę, przydział nowej łajby. Może spotkamy tam z tego samego powodu samo szefostwo.Już tak dawno nie widzieliśmy się ze starymi znajomymi,że postanowiłem do nich zadzwonić i umówić na wspólny wypad. Większa część z nich przystała na mój pomysł z wielką ochotą. Na miejscu zjawiliśmy się z Mariuszem jak zwykle pierwsi.Kilka sł ów zamienionych z barmankami i już spożywaliśmy Jalambrię przy stoliku.Było tu już kilka znajomych osób,ale nikt kogo znalibyśmy dobrze. Chć czy można kogoś dobrze znać,to pytanie na chwilę przeniosło mnie w inny obszar mojej świadomości. Do stanu sprzed chwili przywróciło mnie stwierdzenie Mariusza ? zobacz jaka laska?.I już wiedziałem,że w koledze odezwały się chormony uśpione od 6 miesięcy przebywania na kosmicznych szlakach. W końcu mieliśmy już sierpień, a ?debeściak?(pseudo z okresu szkolenia) do końca roku postanowił zmienić swój stan cywilny.Najwyższa była więc pora zastawić jakieś sidła. Choś nigdy nie wiemy,co nas może spotkać następnego dnia.Właśnie w drzwiach staneła Karolina, nasz cudowna pani psycholog,a zarazem moja ukochana przyjaciółka. Pomachałem na przywitanie i po chwili podeszła do naszego stolika.Jak zwykle zaczeła od wody,to jej tradycyjny napój wstępny. Powiedziałbym taka mała rozgrzewka,przed czymś co zawiera już procenty. Tak sobie słodko gawędziliśmy wspo minając nasze wspólne wypady,że nawet nie zuwarzyliśmy przyjścia naszej słodkiej pani doktor. Kasiorek,bo tak wszyscy na nią mówiliśmy,wybierał się właśnie na jakąś szaloną zabawę,gdy dostała wiadomość ode mnie. I cały jej misterny plan wziął w łeb. Widocznie lubi nasze towarzystwo,choć czasami zdaje się być myślami daleko stąd. Nie zdążyliśmy się dobrze przywitać,a pojawił się już Pati,który przyprowadził ze sobą głównego szefa. Bartoli od czasu do czasu także starał się oderwć od tego codziennego kieratu. I właśnie dziś był jeden z tych dni. Ostatnio dowiedziałem się,że niektórzy podziwjają go za jego opanowanie i spokój,jaki z niego emanował. Jedno trzeba mu było przyznać,że rzadko kiedy dawał ponieść się emocjom,a jeżeli nawet tak było,to sprytnie to maskował.Choć jak każdemu z nas zdarzały się mu też wpadki,ale ten temat pomińmy. Karoli zaczeła już swoją pierwszą jalambrię, co oznaczało,że pozostali mają już wypite po 3 kolejki.A co za tym idzie zaczeły się żarty na temat jednego z nas. To już taki rytułał w naszym gronie. Nic złośliwego po prostu takie małe żarciki o które nikt się nie obraża.Prym w towarzystwie wiodą nasz mechanik i śliczna pani psycholog,czasem dostnie się też szefowi...
Autor: Biedronka e-mail: biedronkaandi(małpa)wp.pl ![]() "Słowa" Łzy toczą się po twarzy Zataczają kręg niewinności Który jest częścią naszego życia Życia szczęścia i cierpienia Zaskoczyć może nas wszystkim Zranić w samym środku serca I ten ból nigdy nie ustąpi Chociaż będziesz chciał go Usunąć z wiecznej pamięci Nie każdy tego bólu doświadczył Są tylko nieliczni wrażliwi Wystarczy jedno słowo A cały świat pod nimi się zawali I myślą o śmierci, ale to zła droga Dlatego lepiej nie wymawiać słów Które naprawdę rujnują całe życie "Miłość" Miłość jest pięknem natury, tak jak drzewa i kwiaty Które rosły przez wiele dni i lat. Trzeba o nie dbać i kochać na zawsze Bo miłość jest czasem pięknym, który zostaje w wspomnieniach. "Miłość Coś znaczy" Jeśli Miłość Coś znaczy to musi dać znać Powiesz mi "Kocham Cię" Ale wszystko było by inne Gdybyś tu był. Noce Sa zbyt długie a dni zbyt ciężkie Moich snach wciąż Ty... Pocałunek Twych ust... Twój zapach... Dlaczego tęsknota jest taka Ciężka? Płacz plus uśmiech Co to ma znaczyć? Szczęście, ze mam Ciebie? Że jest taka osoba która Kocha Z całego serca swego? Jeśli miłość cos znaczy to musi dać znać Przyszłość zależy od nas samych Przyszłość przepowiadana dokładnie - kłamie Najszczersze Sa przepowiednie z których, Musisz sam wyciągać wnioski. Najlepiej dać sobie cel i dążyć do niego Wtedy wiesz czego od życia chcesz. Ja wiem czego chce... Wiem czego pragnę... Właśnie Ciebie Kochanie... Twego Przytulenia... Pocałunku... Lecz będę musiała poczekać, Chodźmy była to wieczność Będę czekać! "Samotna" Czuje się taka samotna czy tak do końca dni będzie chciałabym narodzić się na nowo żeby mnie nikt nie znał Zapoznać się na nowo i żeby polubił mnie taka jaka jestem czuje się taka samotna czy tak będzie zawsze gdy mijam ich mam wrażenie jak bym mnie nie znali a chciałam bym żeby było inaczej czuje się taka samotna czy zostanie zapomniane to co robiłam źle zmieniłam się! ale i tak tego nikt nie zauważa bo kogo obchodzi taka malutka cicha osóbka chciałam bym inaczej żyć czuje się taka samotna czy kiedyś zaświeci nade mną słońce i ktoś mnie przytuli chciałam bym mieć kogoś blisko i się do niego przytulić tak mocno i go nie puścić chciałam bym żeby został ze mną i kochał mnie jaką jestem
Autor: Anna Adamska
e-mail: hipiii(małpa)op.pl ![]() Chociaż nie chce, Nadal myślę o Tobie. Ciągle krążysz po mej głowie. I w kółko jedna rzecz mnie prześladuje, Pytasz - Jaka? Po prostu bardzo mi Ciebie brakuje. Twego dotyku, I spojrzeń w oczy, I oddechu, I warg zetknięcia. Już nie pamiętam złych chwil, Teraz jesteś moim marzeniem - nie do spełnienia. I teraz już wiem, jak świat szybko się zmienia Kiedy spoglądam na wspólne zdięcia wracają do mnie wspomnienia. Każda chwila powtarza sie w moich myślach i jest przewijana, co chwila od początku. W umyśle mnożą sie myśli, serce przyśpiesza rytm, ręce drgają w nieskończoność, a do oczu napływają łzy. Łzy goryczy i rozpaczy, że to już koniec wspólnej wędrówki, i że to wszystko juz sie nie powtórzy. Nasz miłość zmierza ku końcowi, ale ciągle pozostaje nadzieja, ż to tylko sen- nocny koszmar, który rankiem minie bezpowrotnie. ![]() Jestem Julią! ale kto to jest Julia? Może to tylko wytwór mojej wyobraźni, aaa może postać z bajki? Sama juz nie wiem, co o tym myśleć. Po policzku spływa łza taka czysta i niewinna, niczym konwalia po deszczu. Mówią mi: -Nie martw sie A ja biedna, zaplontana W labiryncie własnych myśli tone w morzu wylanych łez. ![]() Jesteś moim natchnieniem, sensem mojego życia. Wodą na środku pustyni . Bez Ciebie usycham, jak drzewo podczas suszy. Dzięki Tobie moje serce jest radosne i wiem po co żyje. Bo bez ciebie to nie to samo- każda chwila smutniejsza. Każda minuta spędzona z Tobą cenniejsza jest niż co kolwiek innego. Więc pamiętaj o mej miłości i odwzajemnij me uczucie, bo życie bez Ciebie to nieżycie.
Autor: Pysia
e-mail: elusia91(małpa)wp.pl ![]() Jestes jak powietrze, Istniejesz, ale zupelnie tak jakby Cie nie bylo. Ja zyje dzieki Tobie, Dzieki temu, ze jestes Choc Cie nie widze. Zasypiam wieczorem, Bo wiem, ze Ty jestes. Budze sie rano z nadzieja, ze moze dzis Cie zobacze. A kiedy wreszcie zrozumiem, ze nigdy Cie nie ujrze Ogarnia mnie lek przed tym co moze sie stac, bo przeciez nie mozna zyc bez powietrza. ![]() Płaczę razem z deszczem Zadając sobie pytanie: Czy tak musi być? Choc wiem, że nie powinnam, Ja ciagle marze o Tobie i snie Jestes dla mnie wszystkim A kim jestem ja dla Ciebie? Pewnie jedną z wielu osób, Które mijasz na ulicy. Jedną z wielu, które widzisz, Ale tak jakbys nie widział. A Ja?? Gdy przechodzisz obok mnie Wolam do Ciebie Ale Ty nie słyszysz mnie. Proszę Cię żebyś zostal przy mnie Ale Ty... Ty nie widzisz moich oczu, Nie słyszysz jak moje serce wola glosno Do Ciebie dwa proste slowa: KOCHAM CIE
Autor: Karolina
e-mail: karola_182(małpa)onet.eu ![]() Ile milosci rodzi sie gdy dwie dusze sie w sobie zakochaja... Tak nagle nadchodzi i nie ma sposobu aby jej wygnac,aby przed nia uciec. W ukrytym czasie przyjemnosci,ja chce zycie z Toba podzielone. Podaruj mi sen tez TY a ja Ci serce podaruje,abysmy mogli leciec razem nad milosna czerwienia,gdy nasze uczucia juz sie nie zmienia... Kocham Cie i nikt mi tego nie zabroni,nie musze szukac milosci w nibie,bo nawet na ziemi odnajduje Ciebie. NIebo mi nie potrzebne,milosc nie przechodzi obojetna obok nas. Wciaz czekam tylko na te dni ktore chcialabym przezyc z Toba,tak o to ujawnilam Ci co czuje,ta krotka ma wymowa...
Autor: Madzia
e-mail: migdekem(małpa)gmail.com ![]() w głębokim skłonie mamroczę słowa złączone dłonie codzień od nowa wznoszę do ciebie modlitwy a ty bogini gnostycka dwulica Kamilo pochyl się nade mną przyjmij ofiarę. hodie.
Autor: Risto
e-mail: gontyna(małpa)wp.pl ![]() Dlaczego ja? Czy mnie nigdy nie może spotkać szczęście, nigdy nie zaznam szczęścia u boku drugiej osoby?v Czy jestem zmuszona na samotność? Ja też potrzebuje szczęścia... Bliskości drugiej osoby... Chcę być szczęśliwa jak inni ludzie... Nie chcę juz więcej cierpieć... Przepłakiwać kolejnego wieczoru w samotności... Moje zycie traci sens... Moja dusza powoli zamiera...
Autor: Edyta
e-mail: edysia-p(małpa)wp.pl ![]() |
|||
|
|
||||