Dodaj do ulubionych!!! Kontakt Ustaw stronę jako startową
http://www.truehearts.lolowo.com - Miłość, Przyjaźń, Wiersze
http://www.truehearts.lolowo.com - Miłość, Przyjaźń, Wiersze
http://www.truehearts.lolowo.com - Miłość, Przyjaźń, Wiersze




Dodaj opowiadanie na Truehearts.lolowo.com
Archiwum: 01 02

Użytkownik: majkus444 napisał dn. 2008-05-07 o godzinie 20:44:00
Byłam u kuzynki na komuni ... Koło niej mieszka taki ładny chłopak ... Kuzynka duzo mi o nim powiedziała ja sie zakochałam a on mnie nie zna ... Znaczy sie ostatnio z nim meilowałam ale tylko przez chwile ...Ja mam 13 lat a on 16 nie wiem co zrobic poradzcie mi proosze ...
adres e-mail: slooonq@buziaczek.pl


Użytkownik: Miłaaaa napisał dn. 2008-05-04 o godzinie 20:41:59
Hey :D Moja historia bedzie troszke inna niz wszystkie ale rownie przykra. Poznalam w wakacje chlopaka ktory byl o demie starszy o 2 lata. Był super naprawde mogl miec karzda laske ktora tylko chcial. zakochalam sie w nim, ale on nie odwzajemnial tego uczucia;(. Trzymalismy sie doza ekipą (jak to w wakacje) moja kumpela anka wpadla na pomysl zorganizowania impreski. Zaczełyśmy przygotowania na jej dzialce zdala od rodzicow i calej reszty. Nagle pojawili sie chlopcy z naszej paczki a za nimi on(...). Serc biło mi co raz mocniej.. i czulam sie jak w niebie:)). pocalowal mnie na powitanie oooj.. (trzeba bylo widziec jake mialam wtegy oczkaaa hm.. . No i zaczelo sie . (% itp. ) Gdy wszyscy mieli klimat on poprosil mnie do tanca xD zgodzilam sie i dlugo tanczylam przytulona do niego nadal pamietam jego zapach mmm... potem zaproponowal mi spacer. Chetnie poszlam. Niespodziewanie pocalowal mnie (to byl najpiekniejszy pocałunek w moim życiu). gdy zrobilo sie zimno dal mi swoja bluze i wrocilismy do domQ. wszyscy pijani siedzieli jeszcze na dworzu a ON zaczol sie do mnie przystawiac (na początku bylo fajnie ... przytulanie i pocalunki)lecz potem zaszlo to za daleko ;/ powiedziala ze ma przestac i on przestal... po chwili wyszlam z nim do reszty i zachowywalam sie jak by nic siem nie stalo. Znowu zaczol polewac sie arkochol(wypilam za dozo ) z opowiadan mojej przyjaciulki wyglupilam sie troszke tanczac do muzyki w smiszny sposob . wiem jeszcze ze calowalam siem z nim kilka razy ale do niczego nie doszlo ... . tamtego wieczoru nigdy nie zapomne. prawie co dziennie widuje go i wspominam tamta noc. POZDRAWIAM :*
adres e-mail: Oliwia099@buziaczek.pl


Użytkownik: Złamane serce:( napisał dn. 2008-05-03 o godzinie 15:24:09
Witam wszystkich... Opowiem wam wszystko od poczatku. 27 stycznia poznalam super chlopaka, mial na imie Mariusz, mial 17 lat i byl z tej samej miejscowosci co ja. Pomogl mi uporac sie z moim bylym, ktory mi grozil... Spotykalismy sie i bylo nam razem super(rozmawialismy, smialismy sie, a po 2 tygodniach nawet mnie pocalowal) To byla najszczesliwsza chwila w moim zyciu:) MIalam wielu chlopakow ale nigdy nie czulam czegos takiego jak przy nim... Nastepnego dnia poprosil mnie o chodzenie, lecz ja poprosilam o czas, poniewaz bylam swierzo po zerwaniu z jednym chlopakiem(ten co mi grozil)... 27 lutego gdy sie spotkalismy powiedzialm tylko"tak". On byl taki szczesliwy:) Nie wiedzial co powiedziec...Po paru dniach poznala go moja rodzinka a potem ja poznalam jego rodzicow oraz siostry... Jego najstarsza siostra wychodzi za maz w czerwcu i ja mialam byc osoba towarzyszaca Mariusza. Planowalismy wakacje ze razem wyjedziemy na jego 18 pod domki oraz z jego kumplami... Raz tylko sie poklocilismy i to o taka bzdete co przeszlo w ciagu pol godziny:) 26 kwietnia mowil ze ma duzo pracy przy domu bo pomagal tacie i nie moglismy sie spotkac... Nie widzielismy sie 4 dni a 1 maja napisal mi smsa "Myslalem ze to Milosc, lecz to bylo tylko zauroczenie ktore wlasnie minelo"...Nie moglam oddychac, gdy to przeczytalam, poniewaz wczesniej mialam problemy z sercem a to co napisal bardzo mnie zabolalo...Nie moglam wtedy nic zrobic bo to bylo swieto i wyjechalam, wiec nie bylo mnie w miescie... Bylam u babci...POszlam na spacer do lasu i strasznie plakalam... Moja mama od razu zauwazyla ze bylo cos nie tak... Wiec jej powiedzialam bo przed nia nie mam zadnych tajemnic. Moja najleprza przyjaciolka(Ola) oraz przyjaciel(Konrad) do dzis mnie bardzo wspieraja. Gdyby nie oni nie wiem czy jeszcze bym byla na tym swiecie... Czasami mam rozne mysli:( Tak bardzo cie kocham KOchanie;( dlaczego mi to zrobiles...przeciez bylo nam razem tak dobrze:( Nigdy o tobie nie zapomne... Prosze pomozcie mi co mam z tym zrobic... Zaproponowac mu przyjazn na dobry poczatek? Nie chce mi sie bez niego zyc;( Piszac to sluchalam piosenki "Titanic" Celine Dion-My Heart Will Go On i plakalam;(
adres e-mail: SlooNeCkOoo92@buziaczek.pl


Użytkownik: smutna i zalamana ;( napisał dn. 2008-04-30 o godzinie 19:17:44
Na wstępie chce powiedzieć że czytałam wasze opowiadania i że bardzo mi szkoda ze każdy przeżył jakąś niespełniona miłość ;( . Niestety ja tez ;( . A więc zaczynm ;)) [ wiem ze sie cieszycie ] ... Pewnego jesiennego wieczoru kiedy wróciłam ze spacerku z przyjaciółką weszłam na kompa i na fotke.pl . Zobaczyłam że mam tam widomość była to wiadomość od kolesia z któym przez 1 rok chodziłam do szkoły ale nie zwracałam na niego uwagi [ AAaaa był śliczniusiii ;** ;)) ] . Nooo i napisał mi że mu sie podobam i że chciał by ze mną pogadać na reala xD . Noo ale najpierw rozmowy na gg eski przez cale noce ;] [ ach wspomnienia ;(( ] . Noo i w końcu po rozmowach spotkaliśmy sie [ po prawie miesciącu . sami rozumiecie komuna na bazie ;(( . Po prostu byłam w siódmy niebie [ < bujawoblokach > ] . No i potem długi wspólny spacerek ;)) . Noo i na gg powiedział mi że spędzi ze mnż cudowne chwile i wogóle taakie tam bajery ;)) . Spotkaliśmy sie na nastepny dzień :D Byłooo jeszcze lepiej :) . Jak szłam do domu to nie mogliśmy sie rozstać [ wiecie rozumiecie ] . No i potem długie pogawędki przez kome . Na następny dzień była wigilia więc przygotowania tee wszystkie pierdoły więc nie było szans sie spotkać. Zadzwonił do mnie kolo 23 kiedy szłam do do domu od ciotki bo umówiłam sie z kol na pasterke [ ale oczywiście nie poszłyśmy xD ] zadzwonił do mnie noo i prawie godzinna rozmowa xD . Potem już sie nie widzieliśmy przez święta ;(( . Ale dzwoniliśmy do siebie i gadaliśmy na gg ;]] . I potem w środe przez eski wyszło tak że zaczeliśmy ze sobą chodzić ;)) . Noo i tu zaczyna sie tragedia ;(( . Po świętach nie mogłam się z nim spotkać ponieważ jechałam na zakupy do innego miasta :] . Noo i potem gadaliśmy jeszcze przez 2 dni i okazało się że on ma już inną laske ;(( [ noo wtedy malo se w łeb nie strzeliłam ;(( . ale to tylko chłopak ] . Tak jakby o nim zapomniałam ale za każdym spotkaniem na ulicy tooo była masakra :(( . Nie mogłam go zapomieć zawsze jak szłam spać to mp3 i wspomnienia aa one najbardziej bolą . Te wszystkie rzeczy jakie on mi mówił na mój temat ;(( te wszystkie komplementy . Te słowa że jestem teraz dla niego osoba najważniejsza noo i po co to wszytsko było :(( żeby potem bolało ;(( . Noo i po 4 miesiącach bylam na koleżanki urodzinkach i jak sami rozmiecie % xD . Nooo i tak jakoś wyszło że siedziałam z nim i z jego kolegami na ławce . Potem chcialam sie pójść przejść więc ON ! postanowił dotrzymać mi towarzystwa [ mmmm ... było boosko ] . Nooo i potem siedliśmy razem na ławce i zaczeliśmy o tym rozmawiać [ booże aaa te jego booskie oczęta jak na mnie patrzyły too możecie sobie wyobrażić co ja tam przezywałam ] . Potem jak szłam do domu to powiedział żebym napisała do niego na gg ;) . No i napisałam ale co z tego jak on wcale nie miał ochoty ze mną gadać :(( . Czułam że chciał żebym napisała boo znałam go już trochę i widziałam to w jego oczach . Aaa teraz siedze tu i myślę co zrobiłam nie tak ;(( . KOOOOniec !! ;(;(;( . Mooże kiedyś tu jeszcze napisze xD . Boooska stronka :)) .
adres e-mail: nuleczkatbg@gmail.com


Użytkownik: karola napisał dn. 2008-04-22 o godzinie 11:50:52
przez 7miesiecy bylam z chopakiem ktorego bardzo kocham niedawno ze sobo zerwalismy bo oskarrzyl mnie o zdrade ja wiedzialam jaka jest prawda a on nadal mi nie wierzyl. a gdy wrucilismy do ciebie to juz nie byl ten sam chlopak zmienil sie na zle ... przed tym zerwaniem byl to ideau chlopaka. w niedziele jak z nim sie spotkalam bylo cudownie tak jak zawsze bylismy na milym dlugim spacerze rozmawialismy rzartowalismy.... to bylo najwspanialszy dzien przez ostatni miesiac... jak przyjechalam do domu oznajmil mi ze mnie nie kocha i ma inna zalamalam sie ;((( juz mi nie odpisuje nie odbiera telefonu a ja go kocham i wszystko dla niego zrobie wiem ze jestem glupia ale kto kogos naprawde kochal to wie ze trudno zostawic taka osobe .... sama sie obwiniam ze to moja wina ze nie bylam dla niego dobra ze go zle traktowalam;(((
adres e-mail: karolineczka1516@wp.pl


Użytkownik: Paulisia napisał dn. 2008-04-20 o godzinie 16:17:32
Krzyska poznałam na wycieczce... nawet nie pomyślłam że coś z tego może byc bo podobał mi sie wtedy Michał.Ale tak wyszło ze jednak byłam z Krzysiem.Powiedział mi że mnie kocha a ja mu odpowiedziałam że ja nie wiem czy go kocham...powiedział ze mam sie zastanowic i dac mu odpowiedz. Napisałam do niego że nie jestem pewna i że lepiej bedzie jesli nie bedziemy razem.Wtedy zaczełam chodzic z Michałęm ale oboje stwierdzilismy ze nic z tego nie będzie wiec zerawliśmy. Przez ten czas jaki byłam z Michałem Krzysiek pisał ze on chce ze mną byc i ze zawsze będzie mnie kochał i jeśli zmienię zdanie to będzie ze mną.Wróciłam do Krzysia...kochany,opiekuńczy misiek...:):)wtedy był mój i byłam najszczęśliwsza...ale dowiedziałam sie ze napisał do mojej kuzynki ze ja kocha i ze chciałby z nią byc ale ja i jej chłopak jej przeszkadzamy.Krzysiek dostał od chłopaka kuzynki a ja z nim zerwalam...nadal ciagle go kochalam...Jakis czas po tym wszystkim napisal ze mnie kocha i ze bardzo przeprasza za tamto,wie ze źle zrobił itd...kochałam go więc znowu z nim byłam...potem zerwał ze mną bez powodu... byłam załamana kochałam go...w ferie napisał ze bardzo żałuję i ze przeprasza i jeśli zgodzę sie z nim byc to naprawi wszystko i mnie nie zawiedzie.Zaufałam mu byłam z nim po raz kolejny tym razem zdradził mnie i przyznał sie do tego...powiedział ze zniszczył nasz związek bo poniosła go wyobraźnia pocałował inna dziewczynę... Płakałam jak nie wiem... kochałam go jak nikogo innego.Nikt nie był w stanie mnie pocieszyc...potem z ciekawości napisałam co tam u niego...odpisał ze wszystko ok i zapytał czy chcę byc z nim odpisałam ze nie chce byc jego zabawka...nie pisalismy po jakimś tygodniu napisałam a on odpisał ze ma do mnie prośbę żebym do niego nie pisała... a ja go kocham trudno mi każdego dnia
adres e-mail: myszka14121@amorki.pl


Użytkownik: samotna:(((( napisał dn. 2008-04-19 o godzinie 21:04:56
ADAM...bo tak ma na imię mój chłopak,nasz związek to związek na odległość...prawie 250km...pomimo tego jesteśmy ze sobą od 12stycznia jest cudowny wiem że mnie kocha że zmienił sie wydoroślał dzięki tej miłości która nas łączy...zawsze potrafi mnie pocieszyć zrozumieć on potrafi mnie kochać ...ufam mu i wiem że jest szczery w swoich uczuciach do mnie i jest w stanie zrobić dla mnie bardzo dużo i kocham go ...ale od samego początku ukrywam przed nim moją chorobę...nie chce o niej mówić drugi problem to poprostu boję sie że ten ziązek nie pretrwa a nawet jeśli to on nie zaakceptuje mnie takiej jaka jestem...nie wyobrażam sobie życia bez niego i kocham go całym sercem ...prosze o rade....moj nr gg 9531052
adres e-mail: pati_gry1@wp.pl


Użytkownik: Nieszczęśliwie Zakochana:( napisał dn. 2008-04-06 o godzinie 13:54:53
Widywałam go w tamtym roku szkolnym ale nie wiedziałam jak sie nazywa i nie przyciągał mojej uwagi.Teraz kiedy kolejny rok chodzimy do tej samej szkoły ZAKOCHAŁAM SIE W NIM.Ma na imie mateusz.Moja koleżanka zauważyła go pierwsza,bo jest bardzo podobny do Michaela z serialu:Skazany na śmierc.Po jakimś czasie sie zadłóżyłam w nim.Załatwiłam jego numer.Pewego dnia kolezanka przekonała mnie bym puściła mu strzałke i zaczęlismy ze sobą pisac.Powiedział ze będzie mnie szukał w szkole,ale ja byłam wtedy chora i nie chodziłam.Byłam przez te kilka dni w niebie.Aż do pewnego czwartku gdy poszłam do szkoły.Napisał mi sms-a ze chce sie ze mna spotkac.Wiedział juz jak wyglądam ale i tak chciał pogadac.Kiedy na przerwie czekałam kiedy przyjdzie on tlko podszedł i powiedział:Aha,to juz wszystko wiem.Pogadamy przez esy bo musze teraz isc sie uczyc.Sądziłam że sie odezwie,lecz to było moje marzenie nie do spełnienia.Moja przyjaciółka pisała z jego najlepszym kumplem ale on jej nie szukał.W piątek robiłam z nią zdjęcia dwóm Mateuszom bo oboje tak mają na imie.I po dwóch dniach w tym samym czasie napisali do mnie i do Tekli.Pisali takie same tresci.Nasza wrogini(Agiecha)wszystko i powiedziała ze Tekla robiła im zdjęcia.Były to totalne bzdury bo to nie ona robiła.Napisali nam ze amy skasowac ich numery!Przeszłyśmy obie załamanie nerwowe.Cały czas mam ochotę podeśc do mateusza i mu powiedziec prawde,chociaż by mi nie uwierzył bo nasza wrogini jest kuzynką tego kolesia który pisał z teklą.Co noc mam sen o nim.Codziennie go widuje w szkole i niewiem co mam zrobic z tym wszystkim?
adres e-mail: ewciastyska@amorki.pl


Użytkownik: kasiula napisał dn. 2008-04-05 o godzinie 15:20:44
Widywałam się z nim prawie codziennie ale jakoś nie zwracaliśmy na siebie uwagi. Wszystko się zaczęło w momencie założenia orkiestry i wyjazdu na obóz szkoleniaowy. Wtedy się w nim zakochałam. Nie mogłam przestać o nim myśleć. Aż on po kryjomu zapisał się mi w komórce. I od tego momentu cały czas pisaliśmy ze sobą. Jednak on nie rozmawiał ze mną tak normalnie. Jedynie przez smsy. Pisał do mnie, że mu sie podobam itp. Po powrocie zachowywał się tak jakbyśmy się w ogóle nie znali. Czasem tylko coś napisał i cały czas się na mnie patrzył. Nawet nie mówił mi cześć... Napisał mi, żebym, nie robiła sobie nadzieji ale ja się wyparłam tego. Wkońcu ja też przestałam do niego pisać. Jednak dalej go kocham i nie mogę przestać o nim myśleć. Co mam zrobić ??
adres e-mail: kasia_sowa@buziaczek.pl


Użytkownik: Pat:/ napisał dn. 2008-03-29 o godzinie 12:43:50
Pisze już po raz trzeci na True Hearts, zęby pochwalić sie, ze mam naprawdę pecha w miłości... Bywa chyba już sie przyzwyczaiłam. Pisze dlatego ze znowu ktoś sie pojawił w moim życiu! Ja i Konrad znamy sie dobre 6 lat ale w wakacje 2007 zaczął mi sie podobać ja mu z reszta tez bo tego nie ukrywał ale ja byłam z innym on to akceptował, każdy ze znajomych mówił mi, ze złe robie nie patrząc na to co on do mnie czuje... Ja o swoim uczuciu nie mówiłam nikomu, zęby nie było postanowiłam przestać z nim pisać bynajmniej aż mu przejdzie... Któregoś dnia dowiedziałam sie ze ma laskę pomyślałam ze to szkoda ze ja ma, ale dobrze bo już nie myśli o mnie. Wiec zaczęliśmy pisać znowu to pisanie zaczęło sie przed sylwkiem 2007/2008 znowu mi sugerował ze coś do mnie ma powiedziałam mu ze to nie będzie milo sensu... przeją sie ale myślałam ze jak udowodni mi ze naprawdę coś do mnie czuje to będę z nim bo bardzo tego chciałam. On sie poddał ja sie załamałam ale zaraz byłam z innym, ostatnio pisaliśmy znowu ze sobą i dawałam mu do zrozumienia ze chce naprawić swój błąd, ale on już sie ze mną wyleczył i tym razem to on mówił, ze to nie będzie miało sensu a pomimo to walczyłam o niego... Myślałam ze przegrałam bo moja jeszcze wtedy dobra kumpela zaczęła do niego podbijać... Ja sie załamałam i znowu sie pocięłam... On sie o tym dowiedział. Któregoś dnia pousuwałam jego nr gg, komy, a nawet usunęłam go ze znajomych na fotce.pl po paru dniach zobaczyłam ze jest od niego zaproszenie... Napisałam mu po co mnie zaprasza, a potem przez małego dołka którego miałam już od paru tygodni napisałam mu żeby zakończyć ta znajomość na tym etapie i życzę mu żeby wiodło mu sie jak najlepiej z Agata (ta moja koleżanka która sie za niego brała a wiedziała co ja czuje) on odpisał ze nie chce tego kończyć a z nią nic nie będzie... trochę sie ucieszyłam... Na drugi dzień na gadu napisał mi ze chce ze mną pogadać ale nic więcej nie chciał powiedzieć o czym... Ale ja zawsze z każdego wszystko wyciągnę... Akurat dzisiaj chce wpaść do mnie żeby pogadać na ten temat... Chce mi powiedzieć dlaczego nie chce ze mną być, ale i to z niego wyciągnęłam chodzi o to ze ja sie ten on nie chce żebym sie pocięła jak nam nie wyjdzie... Obiecałam koledze ze więcej tego nie zrobię powiedziałam mu to i dosyć ze nie chce już o tym gadać bo już wystarczająco sie nasłuchałam i nagadałam ze wszystkimi na ten temat, oczywiście powiedział ze z nim nie gadałam i będziemy musieli porozmawiać. Zgodziłam sie! Ale teraz jest ten problem ze parę dni temu poznałam kogoś i znam już go dosyć dobrze, mamy podobne charaktery lubimy wiele podobnych rzeczy... Maciek jest dosyć fajnym chłopakiem, ale ma pewien nałóg z którym ciężko mu skończyć... Wczoraj pisałam z nim cala noc i udało mi sie go zmotywować co nie było ciężkie, obiecał mi ze będę mogla mu robić badania co tydzień czy dalej ćpa... Tylko boje sie z nim być, bo niedawno zakończył 10miesieczny związek i nie wiem czy już mu przeszła poprzednia dziewczyna... Nie wiem z którym bym bardziej chciała być każdy jest w jakiś sposób dla mnie ważny... Co robić? Jak ktoś może pomoc mi doradzić co robić to proszę pisać 8175030:)
adres e-mail: patuleczka15@o2.pl


Następna strona






copyright by Bartosz Kołodziej & TrueHearts