Wys³any: Sob Lip 10, 2010 17:12 trudna, beznadziejna, bezsensowna mi³o¶æ..
Sytuacja pewnie banalna i oklepana... Mam 21 lat..od 5 lat jestem niezmiennie zakochana w jednym i tym samym, jednak raczej bez wzajemno¶ci. Odk±d go zobaczy³am po raz pierwszy w ¿yciu z mniejszym b±d¼ wiêkszym natê¿eniem jestem nim zainteresowana. Wiem, ¿e na pocz±tku te¿ mu siê podoba³am, jednak ci±gle byli¶my na stopie kole¿eñskiej. On ma tyle samo lat co ja...wtedy byli¶my jeszcze za m³odzi i za g³upi ¿eby siê mog³o miêdzy nami narodziæ jakie¶ g³êbsze uczucie. Jaki¶ czas temu spêdzili¶my wspólnie wieczór, nie planowali¶my spêdzenia go wspólnie, ale trochê alkoholu zrobi³o swoje. Nic wielkiego siê nie sta³o..ot takie przytulanki. Nasze drogi jednak siê rozchodz±, tracê ju¿ nadziejê, ¿e co¶ kiedykolwiek miêdzy nami bêdzie, a tak bardzo bym tego chcia³a. Skoro trzyma mnie juz 5 lat to w±tpie ¿eby to by³o zwyk³e zauroczenie......co mam zrobiæ? pewnie wielu z was powie, ¿ebym da³a sobie spokój, poszuka³a kogo¶ innego, próbowa³am zapomnieæ, nie da³o siê....czy kto¶ z was mia³ tak kiedy¶? czy mo¿e pocz±tkowo beznadziejna sytuacja zakoñczy³a siê szczê¶liwie?
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach