Pomóg³: 2 razy Do³±czy³: 04 Lis 2004 Posty: 279 Sk±d: Polska
Wys³any: Czw Gru 01, 2005 16:35 Skarpety...
Jest to fragment autentycznego pamietnika faceta oko³o "30"
"Jednym z moich problemów ¿yciowych s± skarpety. Problem dziur w
skarpetach, singli walaj±cych sie po szufladzie, multikolorowo¶ci itd.
Do¶æ, powiedzia³em. Komunizm jest rozwi±zaniem. Wyrzuci³em stare
zró¿nicowane spo³eczeñstwo skarpeciane i wprowadzi³em nowe na jego
miejsce. Kupi³em 10 par identycznych czarnych skarpet. Dziura,
ok,jedna leci do kosza zastêpuje j± druga. Brak pary, no problem,
wszystkie s± biseksualne, mog± byæ lewymi i prawymi. Nie by³o ju¿
starych panien, dziurawych wyrzutków bez przysz³o¶ci w szufladzie. A
***, powiedzia³y skarpety i wysz³y z pralki w ró¿nych odcieniach
czerni i porozci±gane z ró¿n± intensywno¶ci±. O *** maæ,
powiedzia³em ja, gdy zobaczy³em to ju¿ wysuszone towarzystwo. ***i
hipisi. Ale siê w³adowa³em. Faszyzm, tak faszyzm bêdzie wyj¶ciem. Ten
sam kolor, lepsza jako¶æ i ró¿ne serie takich samych skarpet. By³o
lepiej. Do czasu. Zawsze z tej pieprzonej pralki wychodzi³y
zdekompletowane. I zawsze w liczbie nieparzystej. By³o nie¼le dopóki
nie zosta³o po jednej z ka¿dej serii. Czy one s± kanibalami? A mo¿e mi
spieprzaj± oknem? Piszê ten tekst, bo znowu *** siedzê w dwóch ró¿nych
skarpetach."
_________________ *I'm just a moment in time
A blink of an eye
A dream for the blind
Visions from a dying brain
I hope You don't understand...:P*
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach